Z pamiętnika nauczycielki...

Jak okazać dziecku miłość na 25 sposobów

1. Zawsze reaguj, gdy płacze
2. Pokaż mu jak bardzo ciekawy jest świat
3. Dotykaj, głaszcz, tul i całuj...
4. Jak najczęściej patrz mu prosto w oczy
5. Chroń przed nadmiarem wrażeń
6. Daj swój serdeczny uśmiech
7. Odpowiednio karm i pielęgnuj
8. Zrozum jego bunt
9. Daj mu czasem być szefem
10. Przekonuj sposobem, nie siłą
11. Ustal jasne zasady
12. Nie bądź zbyt surowa/y
13. Pozwól mu na samodzielność
14. Poświęcaj mu swój czas
15. Oswajaj z ludźmi
16. Zadbaj o bezpieczeństwo
17. Pomóż odkrywać świat
18. Szanuj jego uczucia
19. Szanuj odmienne zdanie
20. Dbaj o dobre relacje z mężem/żoną, dziadkami
21. Zawsze mów prawdę
22. Akceptuj jego naturę
23. Dostrzegaj w nim dobro
24. Doceń jego ciekawość świata
25. Wspieraj kontakty z innymi dziećmi

rodzice.pl; autor: Anna Łukaszewicz, psycholog


Zapal się na niebiesko dla Autyzmu 2

6 kwietnia po raz drugi obchodziliśmy Światowy Dzień Autyzmu w naszej szkole. Celem tegorocznej kampanii społecznej było ukazanie uczniom naszej szkoły, że osoby dotknięte Autyzmem posiadają „super moc”, która może wzbogacić nasze życie. 
Przykładem były historie Iris Grace, sześciolatki cierpiącej na autyzm głęboki, autorki niezwykłych obrazów, którymi zachwycają się dziś kolekcjonerzy, właściciele największych domów aukcyjnych i krytycy sztuki, oraz Jacoba Burnetta, nastolatka, który w ciągu dwóch tygodni sam nauczył się podstaw analizy matematycznej, rozpoczął badania nad nowatorską teorią w astrofizyce, pracującego (wieku dwunastu lat) na uniwersytecie na wydziale fizyki kwantowej. Jego genialne zdolności łatwo mogły zostać zaprzepaszczone, bo kiedy Jake miał dwa lata rozpoznano u niego autyzm.

W czasie spotkania przedstawiono prezentację multimedialną, w której zaprezentowano sylwetkę znanego sportowca – Lionel’a Messi’ego – cierpiącego na Zespół Aspergera, 
i cierpiącego na autyzm Stephena Wiltshire’a, który zadziwia swoimi niezwykłymi umiejętnościami. Ma fotograficzną pamięć, dzięki której rysuje z pamięci ogromne panoramy miast – Nowego Jorku, Londynu, Rzymu, Tokio czy Hong Kongu - w których zachowane są najmniejsze detale (np. liczba okien w budynkach, które zobaczył).

Uczniowie zobaczyli również film „Akademia Specjalistów”, ukazujący fakty na temat wyjątkowych zdolności osób z Autyzmem. W czasie spotkania uczniowie mogli doświadczyć, w jaki sposób osoby cierpiące na Autyzm postrzegają otaczającą nas przestrzeń, podzielić się własnymi doświadczeniami i odczuciami na ten temat.

Spotkanie wzbudziło zainteresowanie naszych uczniów, którzy zobaczyli, że „autyzm” tak jak moneta, ma dwie strony, nierozerwalnie ze sobą związane. Nie ma lepszej, gorszej. Każda ma swoje znaczenie. Zobaczyli, że autyzm to nie tylko „dziwne zachowanie”, stereotypie. Autyzm ma też „drugą twarz”, która nas zachwyca, wzbudza nasz szacunek i podziw. Ważna jest nasza postawa i nasze spojrzenie - pełne akceptacji i otwartości, ponieważ za autyzmem kryje się Człowiek.

Teatr 21

Bardzo lubię czytać miesięcznik "Zwierciadło". Prenumeruję je od wielu lat. Stosy magazynów leżą równiutko ułożone na moich półkach. Co tydzień, w spokojny sobotni wieczór, z kubkiem zielonej herbaty, wybieram kilka numerów i ponownie delektuję się najciekawszymi fragmentami. Mam ulubione działy, od których rozpoczynam przegląd artykułów.
W majowym numerze (5/2016) jest interesujący reportaż na temat Teatru 21, który powstał 
z inicjatywy Justyny Sobczyk (absolwentka Pedagogiki Specjalnej UMK w Toruniu, szefowa działu pedagogiki teatru w Instytucie Teatralnym w Warszawie, pedagożka teatru 
i reżyserka). 

Teatr 21 zrodził się w 2005 r. z warsztatów w Zespole Społecznych Szkół Specjalnych „Dać Szansę” w Warszawie. Okazało się, że zarówno aktorów i reżyserkę, interesuje systematyczna oraz intensywna praca. Postanowili powołać do życia teatr. Potrzebowali miejsca idealnego do twórczych poszukiwań i spotkań towarzyskich, bezpiecznej przestrzeni na coraz odważniejsze
i bliższe spotkania z sobą i widzem – zawsze w kontekście teatru.

Członkami zespołu są uczniowie oraz absolwenci szkoły „Dać Szansę”, osoby z zespołem Downa i autyzmem. Początkowo grupa pracowała nad nietypowymi szkolnymi przedstawieniami jasełkowymi, z czasem zaczęła realizować spektakle autorskie. Większość powstało na bazie własnych, wypracowanych w czasie prób, scenariuszy. W ciągu 10 lat dodatkowe zajęcia z teatru zmieniły się w pracę, za którą aktorzy otrzymują wynagrodzenie.

Spektakle Teatru 21 można było oglądać w warszawskich teatrach (Dramatyczny, Studio, Powszechny, Baj, Soho), Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN oraz Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego, który jest głównym miejscem aktywności zespołu. Grupa występowała również na festiwalach w kraju (Brave Festival we Wrocławiu, Malta Festival Poznań, All Abouy Freedom w Gdańsku, Dni Sztuki Współczesnej w Białymstoku, Hurra Art! W Kielcach oraz Karuzela i Perspektywy w Łodzi) i za granicą (Normal Festival w Pradze, Menteatral w Neratovie oraz No Limits w Berlinie).

Teatr 21 jest jedynym tego typu teatrem w Polsce. Z Teatrem 21 współpracują twórcy video, edukatorzy, dramaturdzy, muzycy oraz tancerze działający na co dzień w stołecznych instytucjach kultury.

Więcej na www.teatr21.pl

Bardzo ucieszył mnie ten reportaż, ponieważ pokazuje, że człowiek ma potencjał! Musi tylko chcieć go odkryć w sobie. Musi tylko chcieć go odkryć w drugim człowieku. Wtedy z tej współpracy może powstać coś naprawdę pięknego, co ma w sobie moc. Coś, co łapie nas za serce, porusza, czasem wzrusza. Coś co powoduje, że po takim spotkaniu nie jesteśmy już tacy sami. 


Moje spotkania z Marią Montessori

     Z pedagogiką Marii Montessori po raz pierwszy spotkałam się w czasie studiów. Poznałam wówczas ogólne założenia i możliwości wykorzystania tej metody w edukacji. Oglądałam filmy prezentujące funkcjonowanie placówek montessoriańskich w Europie i na świecie. Ogarnęło mnie wtedy ogromne wzruszenie. Zrozumiałam bowiem, co jest istotą edukacji, jakie miejsce zajmuje w niej nauczyciel i dziecko.

     Po studiach licencjackich rozpoczęłam pracę zawodową. Każdego dnia starałam się wcielać w życie zdobytą wiedzę i umiejętności. Powtarzałam sobie idee, jakie zaszczepiła we mnie pani profesor, mówiąc: „(...) Nie myślcie, że wy możecie dzieci czegoś nauczyć. Każde dziecko posiada wiedzę, z którą przychodzi na świat. Nauczyciel pomaga mu wydobyć ją z siebie". Jej słowa głęboko zapadły mi w pamięć. Pani profesor zaimponowała mi swoją pokorą i sprawiła, że pokochałam Sokratesa i jego pedagogikę majeutyczną. Niestety doświadczenie pokazało, że filozofia sokratejska nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Mimo, że dziecko jest podmiotem w systemie edukacji, to nauczyciel często odgrywa w nim wiodącą rolę. Nauczanie zdominowane jest przez gromadzenie informacji. Dyscyplina nie bierze pod uwagę indywidualności dziecka. Często nieświadomie, poprzez nadmierne zaufanie do książek, pozbawiamy dzieci indywidualności, myślowego wysiłku i wyższej woli. 

    Po 10 latach pracy ponownie spotykałam się z pedagogiką Montessori w założeniach przedszkola, w którym pracowałam. Pedagogika Montessori zawiera w sobie idee, które noszę w sercu: indywidualne podejście do dziecka, pedagogikę serca, w której najważniejsze miejsce zajmuje miłość do dziecka oraz edukację opartą na wolności. Maria Montessori zaobserwowała, że rozwój dziecka wynika z jego aktywności, a nie intelektualnego poznania, które przychodzi z wiekiem. Bowiem aktywna praca i zdobyte doświadczenie stymulują je do dalszego rozwoju umiejętności. Rozumiała potrzeby dziecka. Wiedziała, że każde dziecko jest inne, dlatego musi rozwijać się według indywidualnego planu, który uwzględnia jego możliwości, kompetencje i umiejętności. Takie podejście umożliwia dziecku samodzielną
 i efektywną naukę.

     W tym roku szkolnym rozpoczęłam nowy rozdział w mojej pracy zawodowej. Pracuję
w szkole, która wychodzi naprzeciw dzieciom i ich potrzebom, umożliwiając im harmonijny rozwój osobowości. W codziennej pracy stosuję założenia pedagogiki Marii Montessori. Obserwuję uczniów w czasie swoich zajęć, którzy potwierdzają, jak ważne w pracy z dzieckiem jest stosowanie zasady indywidualizacji, samodzielności, wolności i swobody działania.
Nauka w poczuciu bezpieczeństwa i spokoju. Moi uczniowie pokazują mi, że n
adrzędną rolą terapeuty jest obserwacja dziecka, dzięki czemu może on właściwie odczytać jego potrzeby, przygotować odpowiednie materiały i zadania, które wspomogą jego rozwój. Szkoła umożliwia mi prowadzenie zajęć w zgodzie z ideą pedagogiki Montessori,  które rozwijają umiejętności dnia codziennego,  zmysły, kompetencje językowe i matematyczne oraz  wiedzę o otaczającym świecie. Uczą jak pokonywać trudności. Wzmacniają poczucie własnej wartości. Rozwijają  samoświadomość.

    Literatura przedmiotu podaje, że założenia Marii Montessori zostały potwierdzone przez współczesną naukę, a koncepcje jej pracy nad dzieckiem, którą rozpoczęła na początku
XX wieku, są obecnie szeroko znane i realizowane w wielu przedszkolach i szkołach. 

    Zachęcam wszystkich, którzy chcą pogłębić wiedzę na temat pedagogiki Montessori, do przeczytania książki Pedagogika Montessori w przedszkolu i szkole. Autorki, Kristina Skjöld Wennerström i Mari Bröderman Smeds, przedstawiają idee pedagogiki Montessori i ich funkcjonowanie w praktyce.

    Dzisiaj czuję, że mam ogromne szczęście pracować w miejscu,  w którym mogę każdego dnia czerpać radość z bycia przy dziecku.

Comments